Forum Rowerowy Lublin

Pełna wersja: przedłużenie ul.Sławinkowskiej i dalej do Jastkowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
hej wszystkim :mrgreen:
byc może większość z was zna ten odcinek ??? ale przyznam szczerze,że jechałem dziś tą trasą PIERWSZY RAZ - tak jak w temacie przedłużenie ul.Sławinkwoskiej dalej przez Natalin/jak dobrze zapamiętałem/ i Marysin do Jastkowa - trasa wypada na wyskości stacji Orlenu w Jastkowie - ciekawy pod względem ukształtowania terenu odcinek i całkiem ładna okolica i co ważne : bardzo niewielkie natężenie ruchu.
Pozdrawiam
Mariusz
Ano faktycznie fajna trasa, jeździłem nią przez jakiś czas. Tyle że z tym natężeniem ruchu to różnie bywa, mogłeś trafić na jakiś luźniejszy dzień. Ja z kolei kiedyś załapałem się tam na istny Dzień Wariata. Tu i ówdzie można nawet się nieco spocić, jadąc pod górę :-D .
Rzeczywiście musiałeś trafić na luźniejszy moment. Szczególnie od Zbożowej zaczyna się niezły ruch. Mam znajomych w Marysinie i czasami do nich jeżdżę. Ostatnio niewielki odcinek tej trasy od Natalina wykorzystywaliśmy na dojazd do Doliny Ciemięgi. Jechaliśmy od Baraku.
w piątek umarłam na górce w Snopkowie to tak na marginesie tych okolic .... i od zbożowej ruch jest czasami całkiem spory
truskafka napisał(a):w piątek umarłam na górce w Snopkowie to tak na marginesie tych okolic .... i od zbożowej ruch jest czasami całkiem spory
- właśnie jak jechałem to widziałem przy tym ostrym podjeździe na zakręcie jakiś nowy krzyż, kwiaty i lampki przy nim :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mariusz-Neways napisał(a):
truskafka napisał(a):w piątek umarłam na górce w Snopkowie to tak na marginesie tych okolic .... i od zbożowej ruch jest czasami całkiem spory
- właśnie jak jechałem to widziałem przy tym ostrym podjeździe na zakręcie jakiś nowy krzyż, kwiaty i lampki przy nim :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
hahahaha ooo dobre Big Grin ... ale to nie po mnie to zostało ... ja to tak metaforycznie Tongue ... jedna pani dr mówi o mnie, że złego diabli nie biorą Big Grin