Forum Rowerowy Lublin

Pełna wersja: [15.09. g. 18] - zjazd ze ścieżki przy ul. Janowskiej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak w temacie, znowu sprawdzamy, czy drzewa jeszcze stoją. Zapraszam.
będe
Byłem około 18.12 ale nie zastałem nikogo, a szkoda chciałem Starym Gajem śmignąć tylko nie sam.
Następnym razem będzie lepiej i się nie spóźnię :lol:
Seb napisał(a):Byłem około 18.12 ale nie zastałem nikogo

Jakbyś wcześniej dał znać, że będziesz to byśmy poczekali, a tak to szkoda dnia było, bo w lesie to w moment ciemno się teraz robi.

A jak było? Dla mnie czad, choć usłyszałam teraz sugestię zapalenia oskrzeli :mrgreen: O 18 pojawili się - Szymek_sq, Paul67, Marecky i ja. KermitOZ wpadł się przywitać na szosie :-)
Były wywrotki, niekontrolowane loty przez korzenie, błoto i patyki w przerzutce :mrgreen:
Po Starym Gaju pojechaliśmy nad zalew, skąd ja obrałam kierunek dom, a chłopaki pokręcili dalej.

Tylko szkoda, że tak szybko ciemno, a pracującym ciężko się wcześniej wyrwać... Do następnego :mrgreen:
Oj bo się zatrzymałem przy LKJ na chwilę powiedzieć cześć grupie która tam stała ;-)
Nie było kiedy nawet dać znać więc wyjechałem na przypał z myślą, że zdążę :-P
Ale to nic bo w końcu miałem okazję i chwilę czasu aby się z domu wyrwać na rower i śmignąć gdziekolwiek :-)
Swoją drogą widzę, że całkiem fajnie było, wywrotki, patyki w szprychach, sama radość :-D
Dzięki za świetną jazdę. Było super, tylko zbyt krótko. Szybko zapadający zmrok poważnie utrudnia trafienie w ścieżkę lub minięcie błotka :mrgreen:
Po wyjeździe z lasu objazd zalewu w dobrym tempie tylko po asfalcie.
Powtórka wielce wskazana :-D
wypada dodać coś od siebie :mrgreen:
ustawka GIT ale jak poprzednicy już wspomnieli za szybko się ściemniło i trzeba było uciekać z lasu... a szkoda bo zabawa była fajna
po popołudniowej rozgrzewce, lesie i nocnym objeździe zalewu na liczniku wyskoczyło 82 km, więc fajnie :lol:
perceive napisał(a):Były wywrotki, niekontrolowane loty przez korzenie
oj były :-) wywrotka po nagłym hamowaniu i zaczepieniu o korzeń :-D czyli połączenie tych dwóch elementów
perceive napisał(a):patyki w przerzutce
i znów ja :-D
na koniec wypadałoby dodać narazie jedyny uszczerbek który już zauwazyłem, mianowicie złapałem lekką centrę na tylnym kole (prawdopodobnie po upadku lub gdzieś na korzeniu), ale przy 16 szprychach mogłem się tego spodziewać,
czeka mnie więc naciąganie szprych
paul67 napisał(a):Powtórka wielce wskazana Big Grin
koniecznie :mrgreen: