Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
sakwa z kieszeniami +/- 300 PLN
#1
Moja stara sakwa Kellys Trial powoli się zużywa i nie mogę znaleźć następczyni o profilu, jaki sobie stworzyłem.
W starej sakwie podobała mi się przede wszystkim liczba dodatkowych komór/kieszeni - 3 głowne komory (2 boczne i 1 górną odpinaną na suwak) oraz 4 dodatkowe mniejsze kieszenie zamykane na suwaki i 2 tylne na bidon/butelkę. Na górze sakwy gumka na kurtkę, bluzę lub karimatę.
Bardzo przyzwyczaiłem sie do doatkowych kieszeni, w których można było trzymać i bardzo szybko wydobyć podręczne rzeczy typu dokumenty, mapy, bilety kolejowe, kable, batony, gazetę.

Największym minusem był na pewno sposób mocowania na paski rzepowe z klamerkami (męczarnie przy każdym noclegu) oraz wodoodporność, a raczej jej brak.

Chciałbym, żeby nowa sakwa:
1. była wodoodporna, chyba że pokrowiec dodatkowy da radę  
2. miała szybki system mocowania
3. miała jakieś dodatkowe kieszenie, poza jedną dużą komorą
4. kosztowała w komplecie (50-60 litrów) nie więcej niż 300-320 PLN

W załozonym budżecie przy różnych promocjach mamy np.
- Crosso Dry Big 60 l
- Roswheel DRY BAG 58 l
- Merida Waterproof Pannier II 60 (pojawiająca się ostatnio w innym wątku na forum)

Kieszeni brak, ale przypuszczam, że niestety wodoodporność niekoniecznie może iść w parze z wielokieszeniowością.

Testowałem Crosso Dry kolegi i ciężko mi się było przyzwyczaić, że jest to tylko jeden "wór" na wszystko.
 
Widziałem ciekawe rozwiązanie w MSX - dodatkową torbę zewnętrzną Outerbag ale to już koszt wzrasta.

Ogólnie celowałbym w coś takiego LINK DO SAKWY AUTHOR  ale ideał to nie jest.
Materiał zapewne nie ma zbyt cudownych własciwości, chociaż jest niby pokrowiec.
No i tylko 20 litrów w jednej sztuce.

Czy ktoś miał do czynienia z tym modelem Authora?
Może ktoś spotkał się z jakąś inną sakwą spełniającą chcociaż w części wymagania jak powyżej?  
Czy pozostaje tylko zakup jednokomorowej i próba przyzwyczajenia?
[Obrazek: button-2524-black.png]
Odpowiedz
#2
(30-10-2018, 13:19)Domin napisał(a): Czy ktoś miał do czynienia z tym modelem Authora?
Z podobnymi, ale tam gdzie jest "wodoodporny" worek na sakwę, tam nie ma wodoodporności, uwierz mi - takie rozwiązanie to pic na wodę fotomontaż.
(30-10-2018, 13:19)Domin napisał(a): Może ktoś spotkał się z jakąś inną sakwą spełniającą chcociaż w części wymagania jak powyżej?
Masz spore wymagania, ale przynajmniej wiesz, co chcesz Smile
(30-10-2018, 13:19)Domin napisał(a): Czy pozostaje tylko zakup jednokomorowej i próba przyzwyczajenia?
Albo rybki albo akwarium. Taki jeden wór wymaga utrzymywania porządku - w miarę doświadczenia dojdziesz do perfekcji pakowania się w sakwy i przede wszystkim do znalezienia w niej tego czego akurat potrzebujesz. Ja np. jak jadę z 2 sakwami, to: w pierwszej - zawsze mam "kuchnię" i "łazienkę" a w drugiej "spanie" i "garderobę".
[Obrazek: button-127-brown.png]
Żadne słowa nie zastąpią czynów...
Odpowiedz
#3
Dzięki Rado za cenne wskazówki Smile 

Potwierdzam po kilku dodatkowych dniach poszukiwań, że nie istnieje sakwa spełniająca wszystkie moje kryteria łącznie.
Wybór zostanie najpewniej dokonany spośród Merida Waterproof Pannier II (którą ciekawie zrecenzował lot_ikara w innym wątku), a Crosso Dry Big 60 l

Po drodze natknąłem się jednak na jeszcze jeden produkt, który mnie bardzo zainteresował
LINK ORTLIEB
Mamy tu dodatkową kieszeń wewnętrzną oraz zewnętrzną siatkę.
Poza ceną (prawie 700 PLN w promocji) wszystko wygląda idealnie jak szyte pode mnie, ale mam jeszcze pytanie o materiał.

W Crosso mamy Plastel 620, Polymar 650 - Tkanina poliestrowa powlekana PVC. Obustronnie powlekany materiał Securo 680 nie tylko nie przepuszcza wody, ale jej w ogóle nie absorbuje i jest łatwiejszy do utrzymania w czystości. 

W Ortlieb mamy materiał Cordura/PU-laminate i wręcz chwalą się, że brak jest PVC.
Rozumiem, że ten materiał jest jeszcze bardziej wytrzymały i również w pełni wodoodporny?

Czy gdybym znalazł nagle na ulicy lub wygrał u bukmachera dodatkowe 400 PLN to warto inwestować w takiego Ortlieba?
[Obrazek: button-2524-black.png]
Odpowiedz
#4
(05-11-2018, 23:42)Domin napisał(a): W Ortlieb mamy materiał Cordura/PU-laminate i wręcz chwalą się, że brak jest PVC.
Rozumiem, że ten materiał jest jeszcze bardziej wytrzymały i również w pełni wodoodporny?
Pewnie tak, ale sakwę z cordury jest trudniej umyć, Crosso Dry już nieraz czyściłem na myjni samochodowej wraz z cały rowerem. Nie znam osoby, której by sakwy Crosso Dry się przetarły, a sporo osób używa tych sakw. Na ich plus przemawia jeszcze i cena i to, że są polskie Big Grin
(05-11-2018, 23:42)Domin napisał(a): Czy gdybym znalazł nagle na ulicy lub wygrał u bukmachera dodatkowe 400 PLN to warto inwestować w takiego Ortlieba?
Warto, ale to chyba tylko w takich przypadkach, które opisałeś Tongue
[Obrazek: button-127-brown.png]
Żadne słowa nie zastąpią czynów...
Odpowiedz
#5
Może obejrzyj/przetestuj Crosso expert. Tam są kieszonki w klapach plus torebki doczepianie. Cena przewyzsza budżet dwa razy. Osobiście wydaje mi się że zysk dodatkowych kieszonek kosztem przyrostu wagi jest nie akceptowalny.

Mi się udało przeciąć sakwy dry,  konserwa przy zewnętrznej stronie sakwy plus betonowy murek. 

Przez długi czas używałem sakw bliźniaczo podobnych do Twoich obecnych i ich zmianę na Crosso Dry uważam za słuszną decyzję. Świadomość suchego ekwipunku po całym dniu jazdy w deszczu ...

W skawach bagaż mam uporządkowany przy użyciu siateczkowych woreczków zamykanych na zamki (stosowanych np w pralkach), ważą niewiwle i widać zawartość.

Sakwy Crosso 2 kategoria, można znaleźć bez logo, czy zapackane klejem trochę taniej niż standardowa cena.
http://www.go-market.pl/Rowery_i_akcesor...gories.xml
"Abstynencja jest dobra, ale powinna być praktykowana z umiarem"
Odpowiedz
#6
dzięki szymek_sq
Crosso Expert to jest faktycznie kierunek w którym mógłbym chętnie iść i pewnie nawet wystarczyłyby mi te dodatkowe kieszenie wewnętrzne. Tylko ta cena niestety kładzie sakwy już bliżej Ortlieba.   
 
Może trochę zamęczam, ale czy posiadacze sakw Crosso mogliby jeszcze skomentować swoje systemy nośne – czy są to haki, czy Click.
Producent pisze, że Click sprawdza się bardziej przy częstym podróżowaniu pociągiem i konieczności przenoszenia w rękach, ale jak to wygląda w praktyce? Czy warto dopłacać?
[Obrazek: button-2524-black.png]
Odpowiedz
#7
(14-11-2018, 14:20)Domin napisał(a): dzięki szymek_sq
Crosso Expert to jest faktycznie kierunek w którym mógłbym chętnie iść i pewnie nawet wystarczyłyby mi te dodatkowe kieszenie wewnętrzne. Tylko ta cena niestety kładzie sakwy już bliżej Ortlieba.   
 
Może trochę zamęczam, ale czy posiadacze sakw Crosso mogliby jeszcze skomentować swoje systemy nośne – czy są to haki, czy Click.
Producent pisze, że Click sprawdza się bardziej przy częstym podróżowaniu pociągiem i konieczności przenoszenia w rękach, ale jak to wygląda w praktyce? Czy warto dopłacać?

Mam crosso expert na hakach.
Powiem tak- drugi raz nie kupiłabym expertów, tylko dry. Łatwiej utrzymać czystość sakwy. O nieprzemakaniu trudno mi się wypowiedzieć, bo prawie ich nie używałam, raz nas tylko deszcz złapał w drodze do Sandomierza i wszystko było suche, ale to były ze 2 godziny niezbyt intensywnego deszczu, więc to żaden test. No i kwestia tych wszystkich pasków, paseczków, które latają wszędzie dookoła i musiałam je podwijać, żeby nigdzie przypadkiem się nie wplątały.
Rozważyłabym natomiast czy rozstaw haków pasuje do bagażnika. U mnie tak sobie, ale mam bagażnik NoName, kupiony bez zamysłu, że będzie kiedykolwiek użytkowany pod sakwy. Jak jakoś wcisnę te haki, to mieszczą się na prostych odcinkach bagażnika, ale Rado, Henia i Szymek mogą pamiętać jak mi cały czas jeden hak spadał na ubiegłorocznym Rajdzie do Marzeń (potem jak zawiesili jak należy, to się trzymały).
Co do haków- jak dla mnie im prostsza obsługa, tym mniej awaryjna Wink Argument o konieczności przenoszenia do mnie nie przemawia, pewnie chodzi o możliwość skaleczenia się lub uszkodzenia czegoś hakiem, ale to kwestia ostrożności. Chociaż zastanawia mnie przewóz takich sakw samolotem ze względu na elementy metalowe.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#8
Posiadam tak samo jak Gocha Experty BIG czarne. Co do utrzymania czystości to nie mogę nic złego o nich powiedzieć. Przejechałem z nimi jedną ale za to solidną ulewę, na drodze nie było czysto... dały radę, nie przemokły. Są naprawdę dobre. Z pewnych względów będę kupował teraz DRY i mocno zastanawiam się nad zakupem systemu Ckick. Trochę denerwuje mnie zakładanie dolnego haka... dwa razy skaleczyłem się górnymi. Mi sakwy nigdy nie spadały. Bagażnik także Crosso i na ramce bagażnika dodatkowo nałożone osłonki z rurki PVC dzięki czemu nawet jak są trochę luźne to nie dzwonią.
Odpowiedz
#9
Tak jak pisała Gośka, im system mniej skomplikowany, tym lepszy. Sukces tkwi w prostocie: taki metalowy hak nie popsuje się tak szybko, plastikowe elementy nie są tak trwałe jak metalowe. Nigdy nie miałem problemu ze zdjęciem/założeniem sakw. Nigdy sakwa mi się nie wypieła samoczynnie.
[Obrazek: button-127-brown.png]
Żadne słowa nie zastąpią czynów...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości