Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sezon Lublin 2019
#11
A co wy na to żeby zorganizować coś pod tytułem "setka z Bystrzycą?"
Razem z kolegą mamy genialna trasę centralnie przy rzece z boskimi widokami i sporą ilością miejsc na ogniska itp. niżej wrzucam link do całej Tracy :
https://www.traseo.pl/trasa/dolina-bystr...ztoczanska
Odpowiedz
#12
(04-01-2019, 11:08)Mateusz.Wol napisał(a): A co wy na to żeby zorganizować coś pod tytułem "setka z Bystrzycą?"
Mateusz, zaproponowaną przez Ciebie trasę doskonale znamy i w tym roku będzie taka wycieczka do źródeł Bystrzycy - to już taki nasz kultowy wyjazd, robiony praktycznie każdego roku.
Z tym, że nie będzie to wycieczka w ramach cyklu imprez "Sezon Lublin" - po pierwsze dobrze by było, gdyby imprezy z tego cyklu nawiązywały do tegorocznego hasła cyklu "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej". Wycieczka nie może też być zbyt długa - bo wtedy może zmniejszyć się ilość potencjalnych uczestników - a chodzi o to, żeby przyciągnąć jak najwięcej osób, nie tylko takich które rowerem jeżdżą regularnie i dłuższe dystanse nie stanowią dla nich problemu. Trzy lata temu robiliśmy w ramach Sezonu Lublin wycieczkę długości około 40km, pojawiło się sporo osób, w tym rodziny z dziećmi, impreza się udała, ale w trakcie trwania trochę skróciliśmy dystans, bo widzieliśmy, że dla niektórych te 40km to było jednak sporo.
[Obrazek: button-1421-black.png]
Odpowiedz
#13
Wydaje mi się że tegoroczna wycieczka powinna mieć długość ok 25km... i w tym problem. rozważałem różne warianty i niestety nijak ma się to do rzeczywistości. Aby wycieczka była atrakcyjna to warto byłoby, tak jak napisał chyba Kuba, zaczepić o lotnisko. Niestety wychodzi sporo kilometrów więcej. Wyobrażałem sobie to tak, że jedziemy po miejscach związanych z Unią Lubelską i Europejską i na końcu na lotnisko gdzie czekamy na lądujący samolot (może akurat udałoby się tak to zorganizować) w drodze powrotnej ognisko w lesie Świdnickim.
Odpowiedz
#14
Czy opcja "dwóch tras" wchodzi w grę? Tzn. żeby lotnisko było dla chętnych? Tak jak było z LMT - Kazik był dla chętnych.
Odpowiedz
#15
Tak patrzyłem sobie na mapę, na to co napisałem Norbert o 25km, no i faktycznie ciężko coś sensownego wymyślić. Miejsca związane z Unią Lubelską jeszcze jakoś da radę obskoczyć, bo wszystkie są blisko siebie, to już z UE trochę gorzej.

Na chwilę obecną przychodzi mi tylko coś takiego do głowy - Plac Litewski - LO im. Unii Lubelskiej - Trybunał Koronny - Dominikanie (odcinek do przez Stare Miasto chyba trzeba będzie rowery przeprowadzić) - Zamek Lubelski - Al. Unii Lubelskiej w kierunku Gali - ścieżka wzdłuż Bystrzycy w kierunku Mełgiewskiej - Mełgiewska (kawałek niestety po ulicy, ale za to przebudowa zrealizowana z funduszy UE - nawiązanie do UE) - przecinamy obwodnice (znów z funduszy UE, symboliczne połączenie z innymi regionami kraju i UE) - przez Świdnik Duży w kierunku lotniska (fundusze UE, symboliczne połączenie z Europą, coś w ten deseń) - Las Świdnicki i ognisko.
Teraz kwestia czy oglądamy tylko pas startowy i ewentualne lądowanie od strony Świdnika Dużego, czy podjeżdżamy do terminala lub na górkę spoterską? Jeśli tylko od strony Świdnika Dużego, to cała trasa (od Placu Litewskiego do Lasu Świdnickiego) wychodzi mi około 25km - zostaje jeszcze powrót, nie wiem czy kończymy oficjalnie imprezę w lesie i zakładamy powrót każdy we własnym zakresie, czy trzeba ludzi odprowadzić? Z jednej strony niby nie jest daleko, ale z drugiej strony to jednak nie ognisko nad zalewem gdzie cały czas mamy DDR, a niektórzy mogą być w tamtych okolicach pierwszy raz.
Jeśli dodatkowo chcemy zahaczyć o górkę i terminal to wyjdzie pewnie nieco ponad 30km, ale wyjazd byłby pewnie atrakcyjniejszy - może można by też wejść na teren terminala - tam również może nie każdy miał okazję być. No i też nie ma pewności, że uda się zgrać wyjazd z lądowaniem jakiegoś samolotu, więc terminal byłby wtedy jakąś atrakcją zastępczą.
Jeśli chcemy dodawać kolejne obiekty związane z UE, to znów zwiększamy kilometry. No ewentualnie jeszcze basen będzie widoczny z trasy która mi się ułożyła Wink
Krótki postój przy każdym z punktów, ktoś by opowiedział ze dwa zdania historii czy coś w tym stylu. No chyba, że mielibyśmy kogoś kto mógłby opowiedzieć coś więcej, np. jakiś przewodnik, albo pasjonat historii - to pewnie zwiększyłoby atrakcyjność przejazdu.
Nic innego jakoś nie przychodzi mi do głowy.

Edit. Jeszcze teraz przyszedł mi jeden pomysł na jednoczesne wydłużenie trasy i być może zmniejszenie ilości przejechanych km - z tym że jest to pomysł dość mocno kłopotliwy w realizacji, zwłaszcza przy większej ilości osób - początek trasy bez zmian, z tym że po przejechaniu Al. Unii Lubelskiej jedziemy w kierunku basenu, potem Arena (fundusze UE), a spod Areny na PKP, wsiadamy w szynobus i szynobusem wjeżdżamy na terminal, a dalej już rowerem na ognisko Wink



(04-01-2019, 13:15)lubelaczek napisał(a): Czy opcja "dwóch tras" wchodzi w grę? Tzn. żeby lotnisko było dla chętnych? Tak jak było z LMT - Kazik był dla chętnych.
No przecież krótsza trasa LMT też była dla chętnych - nikt nikogo nie zmuszał Wink
A tak na poważnie, to myślę, że zrobienie dwóch tras może być nieco kłopotliwe - z uwagi na to, że potrzeba będzie więcej osób do organizacji. Dodatkowo, jeśli bierzemy lotnisko pod uwagę, to naturalnym miejscem na ognisko wydaje się być Las Świdnicki lub okolice, więc pozostałe osoby, które chciałaby uczestniczyć w ognisku, też musiałyby tam dojechać - różnica wyjdzie pewnie nie więcej jak 3-5km, więc nie wiem czy w takim wypadku jest sens rozbijać to na dwie trasy. Chyba, że ktoś chce zakończyć wycieczkę jeszcze w Lublinie, bez udziału w ognisku, to oczywiście może odłączyć się w każdej chwili.
[Obrazek: button-1421-black.png]
Odpowiedz
#16
Nie rozumiem czemu wycieczka ma mieć 25 km, przecież pół niedzieli będziemy mieli na przejechanie takiego dystansu, będą przerwy, nikt na nas nie będzie czekał, ani my nie musimy być w konkretnym miejscu o wyznaczonej godzinie. Ważne by zacząć "rajd" np. o godz. 11.00 i skończyć o 17.00/18.00.
Co do ogniska w Lesie Świdnickim, to fajny pomysł, ale raczej myślałem o ognisku w punkcie edukacji leśnej Dąbrowa nad zalewem - tam gdzie zawsze, miejscówka sprawdzona, jest i grill i omiejsce na ognisko, są stoły, ławy, Toi Toi no i przede wszystkim jest to zadaszone. Poza tym łatwy dojazd autem z zaopatrzeniem. I pewnie Sezon Lublin to jedyna okazja by skorzystać z tego obiektu (ze względu na wysokie koszty wynajmu). Ognisko w Lesie Świdnickim możemy zrobić po taniości innym razem, np. na jakiejś zwykłej ustawce.
[Obrazek: button-127-brown.png]
Żadne słowa nie zastąpią czynów...
Odpowiedz
#17
Dowiem się w PKP o możliwość wynajmu Szynobusu.
Odpowiedz
#18
(04-01-2019, 19:13)Noorbi napisał(a): Dowiem się w PKP o możliwość wynajmu Szynobusu.

O wynajmie można zapomnieć, to olbrzymie koszty i kwestie skomunikowania tego z innymi pociągami poruszającymi się na tej trasie. Jedyne, co by wchodziło w grę, to rezerwacja wcześniej odpowiedniej ilości miejsc, ale pewnie i tak będą przeszkody, bo oni tylu rowerów nie zabiorą  Dodgy
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#19
Gośka dobrze pisze. Wynajęcie czegokolwiek w PKP graniczny z cudem. Ale .... Organizatorzy Maratonu Północ-Południe mieli podobny problem z taborem na trasie Gdynia-Hel. Dopiero przy trzeciej edycji się udało. Do szynobusu został doczepiony dodatkowy wagon. Więc można próbować a nóż się uda.
[Obrazek: u18381y2019v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da Ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini
Odpowiedz
#20
Wniosek na Sezon Lublin właśnie został wysłany do UM Lublin.
[Obrazek: button-127-brown.png]
Żadne słowa nie zastąpią czynów...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości