KermitOZ napisał(a):Pulsometr bez badań wydolnościowych to zbędny gadżet. Każdy organizm jest inny i wyliczenia z tabelki nijak się mają do rzeczywistości.
Nie zgodzę się z Tobą. Każdy organizm jest inny, ale pulsometr pozwala nam lepiej poznać własny. Poza tym daje nam jakieś w miarę obiektywne pojęcie o intensywności treningu, średnia prędkość tego nie oddaje, bo zawsze jedziemy w innych warunkach (wiatr, ukształtowanie terenu)
Zgadzam się jednak, że nie warto kierować się tabelkami, np. mój max puls jest mniejszy niż wynikało by ze wzoru 220 - wiek, wiem to dzięki pulsometrowi właśnie

Jeśli chce się trenować bardziej na poważnie pulsak to chyba podstawa jest (ja nie jestem w tej fazie, ale myślę, że to jednak przydatny gadżet