Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ukralina czy Ural ?
#11
Bardzo fajny rowerek, tylko jedno smutne ale... malowanie sprayem nie sprawdza się w rowerach. Lakier bardzo łatwo będzie odchodził, wiem to bo już to przerabiałem. Ale gratuluję projektu.


edit: widzę że ja i kolega Patryk pisaliśmy w jednym czasie, tylko mi trochę dłużej zajęło zakończenie.
Odpowiedz
#12
Patryk napisał(a):Ciekawe jak dlugo wytrzyma to sprejowe malowanie. Szkoda ze teraz obadałem wątek bo bym mógł z pistoletu psiknąć ramę i resztę gratów.

Podkreślam że nie jest to pełna odbudowa roweru tylko przywrócenie go do stanu używalności i jako takiego wyglądu.
Ramy nie malowałem bo jest w przyzwoitym stanie i trochę szkoda oryginalnych napisów.
Pozostałe elementy przed malowaniem były zapodkładowane więc może nie będzie tak źle.
Najbardziej obawiam się o koła Undecided
Odpowiedz
#13
Powłoka będzie i tak odchodziła, będzie to widać, chyba że dobrałeś idealnie kolor lakieru, to wtedy nie będzie to tak widoczne. W każdym razie w moim przypadku tak było, dodam jeszcze że malowanie proszkowe wychodzi taniej niż malowanie sprayem (poza białym i czarnym kolorem bo te są tańsze), tylko trzeba wiedzieć co i jak, ja pierwszy rower malując proszkowo, przepłaciłem blisko 120 zł. ale nic to, zawsze jakieś frycowe trzeba zapłacić.
Odpowiedz
#14
No właśnie malowanie obręczy to ciężki temat. farba tam najłatwiej może odejść. Lekkie stuknięcie i mamy odprysk. Można lakierem bezbarwnym dodatkowo to jakoś zabezpieczyć. Nawet dobre lakiery nakładane z pistoletu miały by problem na obręczach.
Odpowiedz
#15
[quote="paweł1000"]Bardzo fajny rowerek, tylko jedno smutne ale... malowanie sprayem nie sprawdza się w rowerach. Lakier bardzo łatwo będzie odchodził, wiem to bo już to przerabiałem. Ale gratuluję projektu.


Za bardzo bym się nie smucił.Nie strasz kolegów.Swoją ramę w szosie malowałem spreyem w trzech kolorach (pierwszy raz w życiu) i przejechałem na niej trzy sezony, ale nie ma zamiaru nic się łuszczyć.Po prostu starałem się malować dokładnie, z przecierkami po każdej warstwie.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#16
Kolego And55, można gdzieś obejrzeć twoją ramę? piszesz że "nie ma zamiaru nic się łuszczyć" to by znaczyło że ją jeszcze masz i ciągle jej używasz. Może jak ją zobaczę to zmienię zdanie na temat spray a rower. Moje dwie ramy malowane sprayem są już poprawione, właśnie dlatego że lakier samochodowy się nie sprawdził. Jaki użyłeś lakier do malowania ja użyłem profesjonalny lakier CAR-REP (biały i czarny w cenie około 15 zł. a kolor to już w cenie około 37 złotych), próbowałem też lakier z hipermarketu, też nie byłem zadowolony mimo że był tańszy. O ile malowanie roweru na biało lub czarno jakoś finansowo ma sens, o tyle malowanie w kolorach już tego sensu nie widzę. Malowałem rower na niebiesko, cały czyli z amortyzatorem, każdą warstwę polerując do zadowalającego efektu, zabrakło lakieru i trzeba było kupić drugi lakier co daje cenę 74 zł. Malowanie proszkowe to koszt 40 do 50 zł. tylko trzeba wiedzieć co i jak. Więc moim zdaniem nie kalkuluje się malować samemu, pomijając że jakość powłoki lakierniczej jest o niebo lepsza na korzyść lakierowania proszkowego, za malowaniem proszkowym przemawia też cena i wygoda i przede wszystkim czas (malowanie proszkowe może trwa 3 godziny od dostarczenia ramy do pełnej gotowości do odbioru, a malowanie sprayem zajęło mi kilka dni). No ale każdy niech robi jak uważa, ja nikogo nie straszę tylko przekazuje swoją wiedzę, którą nabyłem malując sobie rower. Nie jest to tylko moje zdanie, w internecie jest sporo na ten temat, można sobie poczytać.
Odpowiedz
#17
And55 i Paweł1000 - Zastanawiałem się początkowo czy ramy nie oddać do piaskowania i malowania proszkowego ale o błotnikach i kołach to w sumie nie pomyślałem aby pomalować tym sposobem i teraz trochę żałuję bo sprejowe malowanie wyszło tak sobie.

Dzisiaj przyszłą paczka z kilkoma brakującymi elementami :-)
[Obrazek: 1yz1.jpg]

Niestety osłona na łańcuch nie do końca pasuje ( jest tak jakby za krótka 3 cm)
Próbowałem kombinować z przednim mocowaniem ale jak przesunę ją aby pasował do tylnego uchwytu to przód osłony opiera się o przednia zembatkę Undecided
[Obrazek: uswq.jpg]

Wstawiłem krótki łącznik, może wymyślę jakiś inny sposób jej mocowania bo słabo to wygląda :-(
[Obrazek: 64dq.jpg]
Odpowiedz
#18
Wronek napisał(a):Wstawiłem krótki łącznik, może wymyślę jakiś inny sposób jej mocowania bo słabo to wygląda
Nie przejmuj się takim detalem ;-)
[Obrazek: u18381y2018v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini

Odpowiedz
#19
paweł1000 napisał(a):Kolego And55, można gdzieś obejrzeć twoją ramę? piszesz że "nie ma zamiaru nic się łuszczyć" to by znaczyło że ją jeszcze masz i ciągle jej używasz. Może jak ją zobaczę to zmienię zdanie na temat spray a rower...

Tak, nie ma problemu.Odnośnie malowania - czy wykończyłeś je lakierem bezbarwnym? Swoją ramę po nałożeniu kolorów polakierowałem lakierem bezbarwnym dwuskładnikowym(ponoć jest trwalszy i niestety droższy) też w spreyu i może tym różni się nasze malowanie.
Odpowiedz
#20
Jeden z rowerów polakierowałem na koniec lakierem bezbarwnym, tak aby pokryć naklejki, okazało się że to nie zdaje egzaminu, w dodatku nie udało mi się położyć za dużo warstw lakieru bezbarwnego, bo powłoka zaczęła się łuszczyć. Lakier bezbarwny użyłem tej samej firmy co kolorowy, z tym że pewnie jednoskładnikowy, w sumie to sam nie wiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości