Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
21/22.06.2014 - 24h
#1
Jakiś czas temu w kilku głowach narodził się pomysł aby po raz kolejny zorganizować Maraton 400km / 24h. Jak dotąd odbyły się dwie „wycieczki” na tym dystansie. Jedną organizował Grzesiek (KermitOZ) a drugą Paweł (paul67) i obydwie zakończyły się sukcesem. Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. Trasa maratonu http://www.gpsies.com/map.do?fileId=djlenaqsaholroke jest tak zaplanowana aby osoby zainteresowane dystansem o połowę krótszym także mogły z nami pojechać. Myślę jednak, że będzie im szkoda przerywać taką „ustawkę” i przejadą całą trasę.
W tym miejscu zacytuję Grześka „ Nie bójcie się dystansu, 24h to wystarczająco dużo czasu, żeby przejechać 750km, a co dopiero 400. „ Jest jeszcze wiele czasu (prawie 3 miesiące) aby dopracować szczegóły i formę. Startujemy w sobotę 21.06.2014 (najkrótsza noc w roku) a kończymy w niedzielę 22.06.2014. Co do godziny startu myślałem o godz. 9 -10 ? Trzeba także pomyśleć o 1-2 przerwach na ciepłe posiłki. Przyjmując średnią 20 km/h daje nam to 20 godzin jazdy i 4 godziny na odpoczynek (5min co godzinę/półtorej i dwie przerwy po 60min na ciepłe posiłki). Mam nadzieję, że znajdzie się kilka osób które przejechały już taki dystans (lub większy) oraz osoby dla których będzie to kolejny sprawdzian i okazja do poprawienia życiówki ;-)
Wszelkie pytania mile widziane.

PS. To (nie) jest kawał na Prima Aprilis :mrgreen:
[Obrazek: u18381y2018v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini

Odpowiedz
#2
mariobiker napisał(a):Przyjmując średnią 20 km/h daje nam to 20 godzin jazdy i 4 godziny na odpoczynek
Hehe, bardzo optymistyczne założenie, nie dacie rady jechać tak wolno, zwłaszcza przez pierwsze 12h Big Grin To też jest serio napisane Smile
GrzegorzMazur.pl
Go hard or die hard!
Odpowiedz
#3
Chęci są , jak nie całość to z połowy też będę zadowolony.
Pytania techniczne: jedzie z nami jakiś wóz , czy wszystko co ci potrzebne na przejechanie tego dystansu wieziesz na sobie i na swoim rowerze ? Warunki mogą być skrajnie różne od deszczu po upał ....
Są jakieś zasady typu jedziemy grupą - grupami, w zależności jak się ludzie podobierają czy każdy na własną rękę, odstajesz to mówimy ci baj baj i jedziesz sam albo czekasz na kumpla z autem jeśli zrezygnujesz, będziesz miał awarię, kontuzję itp?
Odpowiedz
#4
Chwileczkę,
bo widzę, że jednak jest plan na ilość, albo tak tylko mi się wydaję.

Czy to jest ten wyjazd, co to w planach miał jazdę 24 godziny, bez napinki na km :?:
Ten co sam Juras swego czasu rzekł Arrow
"Jedziemy, przez 24 godziny, ile przejedziemy, to przejedziemy, chodzi o dobrą zabawę"

Czy pomyliły mi się wyjazdy, czy został dodany punkt o kilometrach Idea

Odpowiedz
#5
Odpowiadając Bart na Twoje pytanie - nie, nie można Kangurem.


A nie, moment, nie taki było pytanie :-D
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#6
KermitOZ napisał(a):Hehe, bardzo optymistyczne założenie, nie dacie rady jechać tak wolno, zwłaszcza przez pierwsze 12h Big Grin To też jest serio napisane Smile
Takie jest tylko założenie ;-) Przez pierwsze 12h pewnie będzie troszkę szybciej, zyskany w ten sposób czas może się przydać na nieprzewidziane postoje, awarie itd.
Iron79 napisał(a):Pytania techniczne: jedzie z nami jakiś wóz , czy wszystko co ci potrzebne na przejechanie tego dystansu wieziesz na sobie i na swoim rowerze ?
Wszystko jest do dogadania. Jeśli znajdziemy autko i kierowcę, który zechce się z nami przespacerować byłoby dla wszystkich wygodniej.
Iron79 napisał(a):Są jakieś zasady typu jedziemy grupą - grupami, w zależności jak się ludzie podobierają czy każdy na własną rękę, odstajesz to mówimy ci baj baj i jedziesz sam albo czekasz na kumpla z autem jeśli zrezygnujesz, będziesz miał awarię, kontuzję itp?
Raczej będziemy jechać zwartą grupą. Kozaczenie na takim dystansie nie ma sensu, można szybko się wypstrykać. W przypadku awarii usuwamy ją w miarę możliwości i jedziemy dalej. Natomiast przy kontuzji, która uniemożliwi dalszą jazdę pechowiec wykonuję telefon do przyjaciela.
Bart napisał(a):Chwileczkę, bo widzę, że jednak jest plan na ilość, albo tak tylko mi się wydaję.
Barteczku wydaje Ci się ;-) 400 km to dystans do przejechania dla każdego kto regularnie śmiga rowerkiem.
[Obrazek: u18381y2018v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini

Odpowiedz
#7
Bart napisał(a):Czy to jest ten wyjazd, co to w planach miał jazdę 24 godziny, bez napinki na km
Ten co sam Juras swego czasu rzekł
"Jedziemy, przez 24 godziny, ile przejedziemy, to przejedziemy, chodzi o dobrą zabawę"

Czy pomyliły mi się wyjazdy, czy został dodany punkt o kilometrach
Tak Bartq,to ten sam wyjazd,to ma być lajt ,bez napinki :-> .400 km to jakiś tam mglisty cel,ale niekoniecznie do osiągnięcia ;-) .Możliwe jest utworzenie się dwóch grup,pierwszej ,szybszej która będzie jechać aby osiągnąć 400 km ,bawiąc się przy tym świetnie i drugiej,lajtowej,która będzie bawić się świetnie ,jadąc 24 h,ale bez napinki na przejechanie tego dystansu :lol: .
Pozdrawiam,
Jurek
Odpowiedz
#8
Powiem Wam w tajemnicy, że Człenio z Kangura kiedyś zrobił 450/24 i to nie Kangurem, ale na Felcie. I nie jest to żart Prima Aprilisowy :-D

Lepszego tematu jak 400/24 na 4000 post chyba nie mogłem sobie wybrać Wink
GrzegorzMazur.pl
Go hard or die hard!
Odpowiedz
#9
KermitOZ napisał(a):Powiem Wam w tajemnicy, że Człenio z Kangura kiedyś zrobił 450/24 i to nie Kangurem, ale na Felcie.
Najstarsi górale jeszcze to pamiętają ;-) https://picasaweb.google.com/1074841329 ... 6539982050
[Obrazek: u18381y2018v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini

Odpowiedz
#10
Jestem po wstępnych rozmowach w sprawie auta technicznego. Wszystko wskazuje, że będziemy mieli do dyspozycji Fiata Ulisses. Po wyjęciu ostatniego rzędu foteli pozostaje pięć miejsc i miejsce na bagaże. Na dach zamontujemy stojaki lub podczepimy przyczepkę z zamontowanymi stojakami na rowery. Oprócz kierowcy jeszcze dwie osoby wyraziły chęć pomocy. Autko ma instalację LPG więc będzie tanio :mrgreen: Warto także pomyśleć o wspólnych zakupach (soki, banany, batony itd ) byłoby taniej i wygodniej.
[Obrazek: u18381y2018v4.gif]
„Rower ma duszę. Jeśli go pokochasz da ci emocje, których nigdy nie zapomnisz” – Mario Cipollini

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości