Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
18.10.2015r. Rajd w Łęcznej
#21
:mrgreen: wróciłem i jestem baardzo zadowolony. Rajd, jak co roku z atrakcjami i ze świetną atmosferą. Choć na powrót tempo nie było....hmm... raczej ostro. Zostałem nieco zajechany, ale tego mi było trzeba :-D
"It's not the kill
It's the thrill of the chase"
Odpowiedz
#22
Rowniez dzieki za jazde. Tempo lajt dostoswane do wszystkich Smile a na rajdzie tez bylo troszke lepsze niz rok temu. Fajnie spedzony czas Smile kto nie byl niech zaluje Smile i sloneczko bylo i srubo cos tam Smile
Odpowiedz
#23
Było rewelacyjnie, tym bardziej, że pogoda w ostatniej chwili się wyklarowała Smile

Podsumowanie w dużym skrócie:
- Śrubstrag
- Jozi ze Świdnika
- Pan Edzio
- Bagger 288

Byliśmy w sześciu: Yanq, kofi, michalczachur, Lech, Jozi i ja Smile

Traczek: https://www.strava.com/activities/415560478
GrzegorzMazur.pl
Go hard or die hard!
Odpowiedz
#24
KermitOZ napisał(a):- Jozi ze Świdnika
Panowie - nie jesteście na czasie - Jozi nie jest ze Świdnika :-P
[Obrazek: button-1421-black.png]
Odpowiedz
#25
damian.s napisał(a):Panowie - nie jesteście na czasie - Jozi nie jest ze Świdnika :-P
O to właśnie chodzi, bo od dzisiaj jesteśmy Big Grin
GrzegorzMazur.pl
Go hard or die hard!
Odpowiedz
#26
KermitOZ napisał(a):
damian.s napisał(a):Panowie - nie jesteście na czasie - Jozi nie jest ze Świdnika :-P
O to właśnie chodzi, bo od dzisiaj jesteśmy Big Grin

Oj chłopaki, kilka osób wie, ale znowu się wydało :-P

Dzięki za przejażdzkę, fajny i dobrze zorganizowany rajd. Warto było.
Odpowiedz
#27
damian.s napisał(a):
KermitOZ napisał(a):- Jozi ze Świdnika
Panowie - nie jesteście na czasie - Jozi nie jest ze Świdnika :-P
Ze Świdnika nie jest, ale jest Świdnikiem i koniec :!: ;-) :mrgreen:
Kiedy wszystko zawiedzie, przeczytaj instrukcję obsługi
Odpowiedz
#28
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam ;-)
Odpowiedz
#29
Ten rajd nigdy mnie nie zawiódł - tym razem również. Choć główna atrakcja (pobyt w muzeum Poleskiego Parku Narodowego) początkowo wydawała mi się taka sobie to odszczekuję. Wrócę tam na spokojnie bo czuję niedosyt! Organizacja i atmosfera doskonałe.

Do listy Kermita dopisuję jeszcze padalce grasujące na asfalcie.

Już teraz zachęcam szeroką społeczność lublina na przyszły rok (ma być początek września) bo warto.
117km dopisane do ODO a tu
foteczki których przecież nie może zabraknąć.
[Obrazek: button-2404-brown.png]


Nie oczekuj wzlotów, lecz trenuj upadki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości