Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Spec - czy warto?
#1
po prześledzeniu kilku opinii chciałbym "namieszać":
jeżeli chcesz kupić "Speca", niby taniej np. jak ja spec alles awoy (czy jak go tam zwał)- 2 lata eksploatacji: po pierwszych 2 tys. km. , trochę w deszczu bębenek kasety ( tiagra )  do co najmniej regeneragji- łożyska rude, zero śladu smaru- słabe uszczelnienie
-koła, szPRYCHY- OD RAZU WYMiENIŁEM- SŁABE OBRĘCZE , SZPRYCHY I PIASTY PO PROSTU DO DUPY.
Linki hamulca do 2 lat góra wytrzymają- jak w ogóle , albo mało jeździsz,.
Co do krzyżowania się linek pod ramą - to jakaś idiotyczna ściema - lepiej zawczasu zmienić pancerze i linki bez głupich przemysleń.
Reasumując- Spec nie jest nie zawodnym sprzętem-( może przez pierwszy tydzień użytkowania).
Tandetny osprzęt - koła, kaseta ,łańcuch, przerzutki ,nawet naciągacze linek i one same po góra 2 latach - "padają".
Jeden PLUS - dobór Ramy- kolega b. dobrze mi przypasował.
Wynika z tego ,ze mimo usilnych starań sprzedawców- osprzęt , oprócz ramy jest b. kiepski i trzeba przewidzieć - czy ta kalkulacja ( do , góra 2-4 lat eksploatacji )opłaci się.
Odpowiedz
#2
No i widzisz Andrzejku nawet taki stary cwaniak jak Ty dał się omotać Big Grin

[Obrazek: u18381y2019v4.gif]

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.
Odpowiedz
#3
Hehe, się pewnie komuś narazisz. Absolutna większość korzysta z tego osprzętu firm zewnętrznych, a ramy produkowane są przez często tych samych Chińskich/Tajwańskich dostawców. Ciekawostka - Ramy rowerów z trzech pierwszych miejsca (pierwotnie) TdF w 2008 roku, czyli Cervélo (Carlos Sastre), Ridley (Cadel Evans) i Specialized (Bernhard Kohl), najprawdopodobniej wyprodukowała ta samo chińska firma Ten-Tech Composite. Jeżdżąc Giantem, Scottem czy Trekiem możesz jeździć na ramie wyprodukowanej w tej samej tajwańskiej fabryce Gianta w Taichung. Obecnie, podobno kluczowymi dostawcami dla Speca są Tajwańske Merida (główny udziałowiec), Ideal i Giant. To już nie te czasy, że amerykańskie rowery są robione w Ameryce.
Pozdrawiam
Tomek
Odpowiedz
#4
To może lepiej zakupić  z AMW T-34 Wink
" Wykorzystaj chwilę - nie przegap niczego".

   Pozdrawiam.
Odpowiedz
#5
Tomo dobrze i fachowo zagadnienie ująłeś.
Co do narażania się- komu?
Ludzie są dorośli i chodzi mi raczej o fakty ,a nie o wazeliniarstwo.
Wydawało mi się tylko , że tiagra powinna być wytrzymalsza.
Koła pod mój driver'ski ciężki tyłek i bagaż z żarciem, że za dużo dźwigały? .Ale lekkiej Siostrze Joannie też nie wytrzymały .
Odpowiedz
#6
Na czym polega "moda" na Speca ?
Odpowiedz na to pytanie wydaje się bardzo prosta.
Spec wykonał świetną robotę jeśli chodzi o promocję swojego produktu. Dodatkowym elementem nakręcającym sprzedaż jest to, że aktualny MŚ (P. Sagan) dosiada tej marki. I teraz nasuwa się pytanie czy został by mistrzem jadąc na innym rowerze ? Oczywiście, że tak.
Zawodnicy jeżdżą na rowerach jakie dostaną w swoim teamie i tyle.
Rowery dla "normalnych" użytkowników to zupełnie inna bajka. Dostajemy "S" a reszta no cóż na czymś trzeba ciąć koszty.

[Obrazek: u18381y2019v4.gif]

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.
Odpowiedz
#7
Tylko, że siostra Joanna delikatnie mówiąc nie szanuje sprzętu, jak jest dziura albo krawężnik to zdarza się jej w niego wjechać. Co do rzeczy które wymieniłeś... mogłeś mieć takie same części na ramie innej marki, dla mnie najważniejsza w rowerze jest właśnie rama, reszta się zmienia.
STRAVA
Uczłowieczanie poprzez rowerowanie!
Odpowiedz
#8
Lol Dżoannino chciałbym trochę poedytować , ale słowo sie rzekło.
Osprzęt tygrysi mało siè różni od najclarisowych.
A cały mój wywód jest totalnym osłabieniem i żenacją po kolejnym rowerowaniu-dłuższym.
zaznaczę , że nie atakujè Grześka w którym Owocna dama jest chiba zakochana
Odpowiedz
#9
Magia ramy. Jak już napisałem wcześniej. Rama speca powstaje zapewne w tej samej fabryce co ramy wielu innych marek. Ot na przykład taki Chińsko-Tajwański Ideal, wieloletni dostawca komponentów dla Speca robi także rowery Fuji czy też niemieckie Stevensy, które są składane w... w europejskim oddziale w Kutnie Smile.

P.S.
Swoją drogą to bardzo ciekawe zjawisko, jak renomowane firmy starają się ukryć przed opinią publiczną kto faktycznie produkuje komponenty do ich rowerów czy wręcz całe rowery.
Pozdrawiam
Tomek
Odpowiedz
#10
Heh, Panowie, ja się nie upieram przy specu, ale meridy bym nie kupiła..... I Andrzejku co Ty mi imputujesz? A zakochana to jestem w moim pomarańczowym Garym. Smile
STRAVA
Uczłowieczanie poprzez rowerowanie!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości