Forum Rowerowy Lublin

Pełna wersja: Tani koks
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Robie regularnie badania na obecnosc potasu i magnezu w organizmie i od conajmniej 2 lat (tyle pamietam) nie mialem nawet raz ponizej normy. Niestety w moim przypadku nie jest to takie latwe jak to opisales powyzej. Mniejsza o szczegoly. Po prostu nie moge sobie pozwolic na picie wysokomineralizowanej wody. Mam zasade ze przez ostatnie 2 dni przed wyscigiem wypijam okolo 2-3l wody, zeby dobrze nawodnic organizm i zapewnic mu choc minimum wiecej mineralow niz zazwyczaj. Tak czy inaczej jezeli pojawi sie sytuacja podbramkowa (nie na kazdym wyscigu) to wole miec w zapasie cos co zadziala szybko. Nir wiem czy sam stosowales te shoty, ale chyba nie (tylko naczytales sie na forach), bo jednak dzialaja one szybciej niz ci sie wydaje.
Ja tam jestem zdania,że taki shot może być pomocny.Powiedzmy ,że jestem 100km od domu i mam takie skurcze ,że nie mogę pedałować.Nawet jeśli organizm przyswoi tylko część tego magnezu to i tak coś pomoże.Lepsze to niż dzwonić po samochód do holowania.
Oczywiście nic nie zastąpi zbilansowanej diety,to wiadomo.

Co do zdrowego odżywiania,taka ciekawostka Wink
http://www.prisonplanet.pl/kultura/quot ... 1294130933
Trzasek napisał(a):A jeśli chodzi o produkty Kolagenowe na stawy. Z pełnym sumieniem polecam Animal FLEX.... Jest dość kosztowny ale na 1,5 roku masz spokój ze stawami choćbyś nie wiem co robił....
O widzisz, to i tak jest relatywnie tani przy tym Lyprinolu. Tu widzę dają nawet w komplecie to co polecaliście http://www.sklepbcaa.pl/universal-nutri ... tAodOTcAww
To może jeszcze raz ja..
Są 3 podstawowe metody przyjmowania "medykamentów" jak ja to nazywam:
Metoda iniekcyjna:
W postaci zastrzyków domięśniowych (czas rozpoczęcia działania medykamentu od chwili wprowadzenia do organizmu to min.10-15 min).
Metoda odbytnicza:
Wiadoma sprawa (wciskamy czopa- odbyt jest bardzo unerwiony więc czas rozpoczęcia działania min. 20-25 min)
Metoda doustna:
Chyba najprzyjemniejsza ze wszystkich metod:
Czas rozpoczęcia działania od chwili wprowadzenia do systemu to minimum 30-35 minut.
Więc szanowny Panie kolego "mrozo" jeśli myślisz ŻE ONE DZIAŁAJĄ SZYBCIEJ NIŻ MI SIĘ WYDAJE to niestety TOBIE SIĘ WYDAJE ZE ONE DZIAŁAJĄ...
Skurcze działają od kilku do kilkunastu sekund więc jeśli chcesz mi powiedzieć że w momencie złapania skurczu sięgasz po awaryjnego shoota i wszystko jest ok, to sorry ale dla mnie jest to kompletna "bzdura"...
W 100% zgadzam się z przedmówcą "Danielw78" w opisanej przez Niego przykładowej sytuacji.. Ale i tak zamiast tego shoota wybrałbym jednak tabliczkę gorzkiej czekolady. Cena zbliżona a możliwość przyswojenia magnezu trzykrotnie większa...
Natomiast jeżeli chodzi o moja wiedzę na temat "medykamentów" to pragnę Ci nadmienić że będąc w Twoim wieku uprawiałem przez pięć lat kulturystykę na poziomie bardzo zaawansowanym, i jest duża szansa że w owym czasie wciągnąłem taką ilość tabletek, której Ty prawdopodobnie nie widziałeś przez całe swoje życie.. Ponadto przez te 5 lat zaaplikowałem sobie dwa cykle sterydowe (po 21 dni)
jeden w postaci iniekcyjnej (czyli kułem się w dupsko, triceps i mięśnie czworogłowe uda Winstrolem i Boldenonem - takim wynalazkiem dla koni). Zaś drugi cykl był metodą doustną popularnym "Mietkiem" czyli Metanabolem. Według znawców w dziale kulturystyki Mietek jest najgorszym "chemicznym ścierwem" jaki potrafił zeżreć człowiek... Jak widać palma mi nie odbiła, moja przysadka mózgowa nie odleciała w kosmos, nie sikałem na niebiesko, nie nabawiłem się ginekomastii a mój testosteron jest wciąż na poziomie...
Zaznaczam przy okazji że owych cykli nie zrobiłem dlatego że chciałem być wielki po mniejszej linii oporu, zrobiłem to tylko dlatego żeby udowodnić forumowo-kulturystycznym pajacom że cykle sterydowe nie są niebezpieczne jeśli robi się je z głową..
Tak więc odwołując się do mojej wiedzy, wybacz ale NIE NACZYTAŁEM SIĘ NA FORACH, jestem samozwańczym królikiem doświadczalnym w tejże dziedzinie....
Pozdrawiam Cię serdecznie...
Rozumiem ze taki magnez tez stosowales i znasz jego dzialanie. Po za tym sorry, ale ktos kto szprycowal sie sterydami nie jest dla mnie zadnym autorytetem czy ekspertem w dziedzinie suplementacji.
Nigdzie drogi kolego nie napisalem tez ze shot dziala od razu po 10 sekundach. Stosuje go raczej po to aby do konca wyscigu nie wrocily skurcze. wyscig nie trwa 10 czy 15 minut tylko w zaleznosci od dystansu 1,5 -4,5 h albo i dluzej. Takze nie mow mi ze tez sie na tym nie znam. Ponadto nie wiesz ile ja tabletek w zyciu przyjalem wiec daruj sobie uwazanie sie za guru w tych sprawach po ilosci przyjetych pigul. Bo moglibysmy sie licytowac, ale po co?
Co do czekolady to moze i dostarcza duzo magnezu, ale dodatkowo organizn potrzebuje kilkakrotnie wiecej energii na jej strawienie niz ona sama doatarcza. Takze slodyczy (w tym czekolady) w ogole nie jem.
No i widzisz Kolego tutaj pojawia się problem:
Tak zgadza się... Szprycowałem się. A powiedz mi co Ty robisz??
Nie wiem czy wiesz ale badania dowiodły że to właśnie kolarze są największymi koksiarzami, kulturyści są zaraz po nich a pózniej daleko bokserzy narciarze ect.
Sprawa jest taka że Ty też jesteś szprycerem bądz szprycarzem, różnica jest tylko taka między nami że poszedłem stopień wyżej (bardziej hardkorowo).
Opisałem Tobie kawałek mojego życiorysu (może zupełnie niepotrzebnie), ale nie po to aby pokazać Ci jakim jestem GURU bądz ekspertem choć nie jestem i się za takiego nie uważam, chciałem Tobie nakreślić że Twoje stwierdzenie na temat mojej wiedzy WYCZYTANEJ NA FORACH było trafieniem w 'pudło'.
Nasza konwersacja rozpoczęła się od mojego pytania: Po co Wam to chemiczne badziewie...
Jeśli w swoim życiu zjadłeś zarówno mnóstwo piguł bardzo ciekawi mnie po co kupujesz to badziewie które działa w 20%. To jest tak jakbyś zrobił sobie na śniadanie jajecznicę z 5 jajek, zjadł jedno i resztę wyrzucił do kosza... Jeśli odpowiesz mi że dlatego "bo tak" to naprawdę nie mam więcej pytań.
To mnie po prostu bardzo ciekawi..
Więc jeśli dalej masz zamiar szprycować się badziewiem to 'good luck', tylko pamiętaj żebyś się za mocno nie rozpędził i nie skończył jak Lance Armstrong..
Pozdrówka...
Stron: 1 2