Forum Rowerowy Lublin
Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - Wersja do druku

+- Forum Rowerowy Lublin (https://forum.rowerowylublin.org)
+-- Dział: Lublin jeździ! (https://forum.rowerowylublin.org/forum-67.html)
+--- Dział: Rekreacyjnie i turystycznie (https://forum.rowerowylublin.org/forum-3.html)
+---- Dział: Wycieczki kilkudniowe (https://forum.rowerowylublin.org/forum-10.html)
+---- Wątek: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września (/thread-6559.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - mani_73 - 23-09-2013

C.D.
Powrót z niespodzianką przykrą,Damian kupił 15Mamrotów szprycha nie dała rady temu ciężarowi.Hasło,trzeba wypić protest Damiana :-( Fanty z roweru podzielone na grupę,Mariusz swoją złotą rączką doprowadził rower do jazdy i pojechaliśmy dalej.Potem wypadek Krzyśka,chwila braku kontroli nad rowerem,dziury w jezdni telefon i.....Czekanie na karetkę.Zabezpieczenie roweru,telefon do rodziny Krzyśka.Dzięki Marcin.Nerwy całej grupy.Pojechaliśmy dalej,przed Rykami podział kto czym jedzie.Ania,Krzysiek 63.Tomek i Artur pojechali na kołach,reszta grupy Dęblin i PKP.Rozmawiałem z Krzyśkiem który został w szpitalu w Garwolinie.Napisze jutro co i jak.
Dziękuję Wam Kochani za ten wyjazd.Pomogliście mi spełnić moje marzenie od 2 lat.Mariusz Jurek,Wam dzięki specjalne :-P Dobrze że jesteście,odkrywam już JAK ŻYĆ....
Krzysiek 3maj się :-) :-)
P.S.Mało pisałem o Bartku gdyż nie wiem czy nadal będzie moim kolegą i przyjacielem :-P :-P :-P Na ten czas to tyle w temacie.Dobranoc i nie MAMROTAJCIE już :roll: :roll:


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - darist - 23-09-2013

Marcinie "Mamrota" Ci brakowało bo teraz już ładnie piszesz :-D
Jesteś wyjątkowy bo inni dopiero po procentach widzą i piszą podwójnie :mrgreen:


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - mani_73 - 23-09-2013

A niedowiarki niech zajmą się inną pracą niż śledzenie forum ludzi którzy swoją pasję praktykują na rowerze nie nad klawiaturą.Może szydełkowanie na jesienne i zimowe wieczory.Pogoda nam nie straszna,pzdr.


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - mani_73 - 23-09-2013

Dzięki Darku,to nie za sprawą "Mamrota"to z braku ludzi zajefajnych i jazdy rowerem tak się działo ;-) W sobotę to widziałem chyba ze 4 razy więcej :-D :-D :-D :-D


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - Lipello - 23-09-2013

zdobywanie drew jaNina i Marek szacun ludzie lasu :-)

Ja Drogi Marcinie jak na dobra żonę przystało potrafię zadbać o ciepło domowego ogniska :-) a, że Wszyscy od tego wyjazdu jesteście dla mnie jak Rodzina to i zadbaliśmy z Mareckim, aby ciuszki Wam przeschły. Było SUPER!!! Dziś ledwo się ruszam (dobrze, że winda jest w rabocie). Dzięki wszystkim za wspaniale spędzony łikend. I dziękuję żonie Maria za mini-korniszonki-MNIAM :mrgreen: Krzysiu-ZDRÓWKA!!! To pisałam Ja-NINA ;-)


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - renania - 23-09-2013

Jestem i ja ;-) troszkę zasmarkana, kaszląca i z bolącym kolanem popijam herbatkę z miodem i sokiem z malin ;-), ale za to pełna nadziei, że wydobrzeję do wyjazdu na Roztocze :-D
Pierwszy dzień był chyba moim najgorszym rowerowym dniem Undecided Jazda nie sprawiała przyjemności, a raczej polegała na walce z samą sobą i wielkim wrogiem jakim był deszcz i wiatr Undecided... Dziękuję wszystkim za motywację, wsparcie i za to że nie zostawiliście mnie daleko w tyle z moimi trudnościami ;-). Dziękuję wszystkim za troskę o mój żołądek, za dobre rady, słowa i że kazaliście jechać mi dalej :-)... Gdyby nie Wy nie miałabym szans na dotarcie do celu i ominął by mnie wspaniały weekend ;-). Nie jestem w stanie wymienić wszystkich którzy dzielnie znosili moje tempo "toczenia się" ;-) Dzięki, że byliście ze mną, aby wspólnie zamykać peleton :-D.
Drugiego dnia odkryłam na nowo, że można czerpać przyjemność z jazdy, ale osłabienie z dnia poprzedniego momentami się pojawiało i wymiękałam :/ doszło do tego bolące zmarznięte kolano, które mocno dawało się we znaki na podjazdach, ale dzięki wspaniałym towarzyszom dałam radę ;-).
Niestety zdarzył się wypadek, który odmienił nasze nastroje :-(. Krzyśku, trzymam kciuki za Twoje zdrowie, za szybki powrót do domu i na rower!
Cel osiągnięty :!: Mamroty przywiezione :!: Wspaniałe towarzystwo sprawiło, że weekend tez był wspaniały mimo paskudnej pogody :!: Brawa i ukłony dla chłopaków - organizatorów, nawigatorów :!: Mimo, że wyjazd miał być rekreacyjny, to momentami miało się wrażenie, że to jakieś wyścigi...ale na szczęście grupa rekreacyjna trzymała odpowiedni poziom ;-)
I na koniec ku rozczarowaniu niektórych po raz kolejny oficjalnie informuję, że nie będzie żadnego pępkowego ani Chrzcin na przyszłorocznej Pielgrzymce do Częstochowy, a mój rower nie zostanie doposażony w żadną przyczepkę :-P


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - JuraS - 23-09-2013

Jurek S napisał(a):To jak czytam, padło hasło: Kto żyw do domu!!!
Jurku,absolutnie takie hasło nie padło ;-) .W Rykach podjęliśmy ostateczną decyzję o powrocie pociągiem z Dęblina,czworo naszych współtowarzyszy postanowiło ,z naszym błogosławieństwem,polecieć na skrzydłach wiatru rowerami ;-) .Sądzę ,że nasza decyzja była rozsądna,Damian jechał na rowerze,którego tylne koło toczyło się w różnych kierunkach,Mario był objuczony dodatkową sakwą Damiana ,Ania Jego tylnym błotnikiem,Mateuszowi powoli zaczęło uchodzić powietrze z tylnego koła i trzeba było je dopompowywać.A zrobiło się już póżno [ok.17,00].Straciliśmy wiele minut na naprawę roweru Damiana ,a potem wydarzył się dramatyczny upadek Krzycha.I wtedy okazało się, że ta wspaniale bawiąca się na rowerach i szlejąca na sobotnim ognisku grupa ludzi potrafi pokazać zdyscyplinowanie ,udzielić pierwszej pomocy i zachować się perfect.Dziękowałem już wczoraj Marcinowi i Mariuszowi,chciałbym jeszcze podkreślić usługi pielęgniarskie wykonane przez Krzyśka_63 i anię.j,Ponieważ telefon Krzycha był zdruzgotany,MarcinK.zajął się przełożeniem karty SIM do swojego telefonu i powiadomieniem rodziny co nie było proste,ponieważ nasz poturbowany kolega Krzychu nie był w stanie podać numeru PIN.Dzięki wszystkim za wspaniały wyjazd ,sobotnie ognisko i perfekcyjne zachowanie po wypadku,który wszystkich bardzo zasmucił.Dzięki Bogu nasz kolega żyje,bo upadek i uderzenie głową o asfalt mogło skończyć się tragicznie.Krzychu wracaj szybko do zdrowia.
renania napisał(a):I na koniec ku rozczarowaniu niektórych po raz kolejny oficjalnie informuję, że nie będzie żadnego pępkowego ani Chrzcin na przyszłorocznej Pielgrzymce do Częstochowy, a mój rower nie zostanie doposażony w żadną przyczepkę
Biorę to do siebie,ale nie tracę nadziei że TO kiedyś nastąpi :-P .


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - KermitOZ - 23-09-2013

JuraS napisał(a):Biorę to do siebie,ale nie tracę nadziei że TO kiedyś nastąpi :-P .
Przy odrobinie sprzyjających okoliczności na pielgrzymkę powinno się jeszcze udać Wink


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - Jurek S - 23-09-2013

KermitOZ napisał(a):
JuraS napisał(a):Biorę to do siebie,ale nie tracę nadziei że TO kiedyś nastąpi :-P .
Przy odrobinie sprzyjających okoliczności na pielgrzymkę powinno się jeszcze udać Wink

Ostatecznie za ojca chrzestnego mogę robić :lol:


Re: Wyjazd na ławeczkę z RANCZA.Termin dwa dni 21/22 września - Bart - 23-09-2013

Jestem i ja.
Mimo pewnego nieodpowiedzialnego zachowania, pewnego nieodpowiedzialnego człowieka, udało nam się z Arkiem dołączyć do was, z czego jestem bardzo zadowolony.
Co tu dużo gadać, było pięknie, poza jazdą na rowerq, był czas na rozmowy, pograliśmy w szachy w parku, była karuzela, zjeżdżalnia, ścianka wspinaczkowa, zabawa w dom..., ojej, ojejo, czego właściwie nie było...., aha, gadają miejscowi że jakieś skoki przez ognisko były jeszcze, noszenie na rękach, czy tam na barana, ktoś łózko wyniósł, później wniósł, nie spal na nim..., ale ja tam nie wiem, nie pamiętam.
Także tego, fajne z was Dziewczyny i Chłopaki, oby takich wyjazdów jak najwięcej!


Aha, Marcinku, mój miły, uprzejmy, sympatyczny i w ogóle, były Przyjacielu, niech ta jedna noc, nie przekreśli naszej wzajemnej sympatii do siebie, wybrałeś górę z Mariuszem, to był Twój wolny wybór, trudno, co zrobić, stało się.



Dziękuję i kłaniam się w pas.