Forum Rowerowy Lublin
WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - Wersja do druku

+- Forum Rowerowy Lublin (https://forum.rowerowylublin.org)
+-- Dział: Lublin jeździ! (https://forum.rowerowylublin.org/forum-67.html)
+--- Dział: Sportowo (https://forum.rowerowylublin.org/forum-4.html)
+---- Dział: Treningi szosowe (https://forum.rowerowylublin.org/forum-7.html)
+---- Wątek: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] (/thread-70.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - bartek - 14-08-2009

możesz przyjechać nawet hulajnogą - oczywiście jeśli dasz radę jechać ze średnią 30-32 km/h :mrgreen:


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - KermitOZ - 15-08-2009

Co do drogi na Przytoczno to pod koniec z tego co pamiętam jest kiepsko.

Jeśli chodzi o Kijany to tam nie ma żadnego podjazdu Tongue Dziury niestety są, a szkoda, bo tamtędy można na dobrą traskę wyskoczyć.

Jawidz - Niemce - jeżdżę tamtędy czasami i nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby olać z powodu jakości drogi, więc spokojnie można jechać Smile

Ciekawy WySzos się szykuje... Smile


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - kdk - 15-08-2009

no i jestem w kropce, jechac z Wami czy z zygmuntowskich? Wink a mowilem zeby nie ustalac tego na ten sam termin Big Grin


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - Mateusz - 15-08-2009

Na prośbę MaYkela weryfikuję swoją obecność. Z przyczyn niezależnych od siebie nie jadę do Lublina (wyjazd mi się odłożył), ale chętnie wybiorę się z Wami np. do Łęcznej / Lubartowa. Dołączę na postoju w Parczewie. Wink O ile oczywiście WySzos po tej trasie aktualny. ;P

Pytałem o trasę znajomego, który jeździ dość często. Na Sosnowicę jest ok 5 km dalej i jutro będzie większy ruch, ponoć jest niebezpieczniej bo ludzie jeżdżą szybciej. Z drugiej strony Sosnowica - Parczew asfalt pierwsza klasa (Stary Orzechów prezentuje się dość słabo ponoć). Trasa na Ostrów Lubelski jest może nieco słabsza jakościowo, ale ruch powinien być mniejszy.


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - marzyciel9 - 15-08-2009

cóż, nie jest mi chyba dane wyszosić się, jak mam już wolne w pracy, nie mam żadnych planów to rower mówi zostajesz w domu Cry


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - maYkel - 16-08-2009

Mały raport - po zaokrągleniu wyszło mi 125 km ze średnią 31 (znów Confusedhock: ). Obecnych było 10 osób. :mrgreen: To już jest sensowny peleton. Z przygód trzeba wspomnieć ćwiczenie zmian w rotacji (ja się ubawiłem :mrgreen: ) i pierwszą wyszosową kraksę. Na szczęście poza poobcieranymi ludźmi i rowerami (aa jeszcze dwie zajebiste aero szprychy kaftana) nic wielkiego się nie stało. Ale uważajcie panowie na to gdzie się znajdują wasze koła jadąc w grupie. Lepiej dmuchać na zimne i w ogóle nie jeździć na zakładkę.

Oto jak zaplanowana TRASA wygląda w praktyce. :mrgreen:
Nie wiem jak nam się udało ominąć ten zakręt na 813...

EDYTA: Dobra, już wiem jak - jakieś dziwne to skrzyżowanie, prawdę mówiąc to ja go nawet nie pamiętam:
[Obrazek: 813v.jpg]
Jesteśmy usprawiedliwieni ;-).


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - qavtan - 16-08-2009

Raczej bez klików/nosków nie ma co jechać, raczej jak ktoś samemu nie ma średniej 30km/h to będzie spowalniał, to tak na przyszłość (?)<jestem pan zły>


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - bartek - 16-08-2009

Kaftan spokojnie, spokojnie... :roll:

każdy kiedyś zaczynał, niektórzy jeżdżą wolniej, niektórzy szybciej.... ważne, żeby SZCZEGÓLNIE UWAŻAĆ jadąc w grupie...

w dodatku tutaj dochodzi jeszcze kwestia doświadczenia - które niestety zdobywa się powoli, stopniowo.

No i nie uważam, żeby kwestia posiadania nosków/klików miała tu jakieś szczególne znaczenie.


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - krzysio dm - 16-08-2009

Hej Wielkie dzięki za super wyjazd było super SORRY za spowalnianie chciałem spróbować dłuższej trasy w grupie Rozumię to że ktoś chce jećhać szybciej dlatego odpuszczam wyszosy pozdro dla wszystkich


Re: WySzos [10:00 - co niedziela pod Maryśką] - bartek - 16-08-2009

ej, bez przesady, tu nie ma miejsca na jakieś "sorry". było fajnie, a jeśli chodzi o opóźnianie to każdy z nas, na chyba każdym wyszosie do tej pory miał jakiś kryzys i zawsze zwalnialiśmy w drodze powrotnej :lol:

A tak w ogóle to gratuluję najdłuższego dystansu w życiu :-) w dodatku w takim tempie! 8-)