Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przegląd prasy
#1
Od dawna nosiłem z zamiarem założenia takiego działu, bo nie zawsze wszystko nadaje się do podwieszenia do istniejącego już wątku. Kiedyś na innym forum Wink miałem takie miejsce i dziś tworzę je tu. Zachęcam do zamieszczania ciekawych artykułów.

Dziś dwa artykuły dotyczące pewnego spotkania...

Rowerzyści chcą dróg dla siebie

"Ścieżka rowerowa po zachodniej stronie Zalewu Zemborzyckiego to tegoroczne plany ratusza, jeśli chodzi o budowę nowych dróg dla cyklistów. Na więcej w budżecie Lublina nie ma pieniędzy. Tymczasem miłośnicy dwóch kółek chcą, aby takie ścieżki łączyły wszystkie dzielnice miasta".

Pełna wersja artykułu -> TU

Źródło:[Obrazek: kurierlubelski.gif]


Będą rowerowe standardy, najpierw była kłótnia

"Nie ma sensu boksować się z urzędnikami - uważają działacze Porozumienia Rowerowego, które od trzech lat stara się zmienić Lublin w bardziej przyjazny rowerzystom. - Porozumienie nie osiągnęło prawie nic - ostro podsumowują niektórzy fani jednośladów".

Pełna wersja artykułu -> TU

Źródło:[Obrazek: m4089856.gif]
Odpowiedz
#2
Ścieżki rowerowe w Lublinie bez unijnej dotacji

"Lublin nie dostanie ani złotówki z unijnych pieniędzy na ścieżki rowerowe. Projekty, które złożyło miasto, zostały zbyt nisko ocenione i na ekstrapieniądze nie ma co liczyć."

Pełna wersja artykułu -> TU

Źródło:[Obrazek: kurierlubelski.gif]
Odpowiedz
#3
albo projekt źle napisali albo napisali nie tam, gdzie trzeba. szukali kasy nie z tego funduszu/programu. wygląda na to, że w ogóle nie było sensu składać tego projektu/projektów. kryteria w takich sytuacjach są znane z góry. mam więc nieodparte wrażenie, że miasto wykonuje bezsensowne ruchy i że płacę im za nic. (oczywiście o ile można wierzyć Kurierowi Lubelskiemu...).

jedyny plus tej całej sytuacji jest taki, że do artykułu wykorzystano zdjęcie z Maratonu 400/24 RL Smile
Odpowiedz
#4
ciekawe czy te projekty widzieli koledzy z porozumienia rowerowego...
"Trzeba pedałować, żeby się utrzymać w siodełku, ale my jedziemy coraz szybciej, rozpędzeni pedałujemy ponad potrzeby, tracąc w rezultacie całą przyjemność jazdy."
Odpowiedz
#5
Koledzy z Porozumienia nie widzieli tych projektów, bo Urząd Miasta kolegów z Porozumienia Rowerowego omija jak największym łukiem Smile

A co do projektów to były złożone w dobre miejsce, chyba najlepsze? Tylko, że nie zostały napisane w taki sposób w jaki powinny być by dostać dobrą liczbę punktów. Znaczy się, że sama GOŁA droga dla rowerów to za mało w działaniu: "infrastruktura, kultura..." Czyli nie popisali się urzędniki
Wszystkich nas w końcu wytępi forumowe gestapo...
Odpowiedz
#6
michalbrodowski napisał(a):Koledzy z Porozumienia nie widzieli tych projektów, bo Urząd Miasta kolegów z Porozumienia Rowerowego omija jak największym łukiem Smile
A coście im zrobili, że nabawili się aż takiej alergii :mrgreen: :mrgreen: ?

michalbrodowski napisał(a):Tylko, że nie zostały napisane w taki sposób w jaki powinny być by dostać dobrą liczbę punktów.
Czyli, jak rozumiem, tym tematem zajmują się w UM ludzie nie tylko kompletnie nie mający pojęcia o temacie, ale do tego wzdrygający się przed zwróceniem się do ludzi, którzy są bardziej zorientowani... No ciekawie...
Odpowiedz
#7
michalbrodowski napisał(a):A co do projektów to były złożone w dobre miejsce, chyba najlepsze? Tylko, że nie zostały napisane w taki sposób w jaki powinny być by dostać dobrą liczbę punktów.


zatem jasne dla mnie jest, że projekty zostały napisane ŹLE. a ludzie je piszący biorą pewnie za to niezły kesz. porażka. Sad
trzeba chyba zażądać od nich konsultacji z nami we wszystkich takich sprawach!
Odpowiedz
#8
Na jesieni będą wybory samorządowe, mamy okazję się wypowiedzieć co sądzimy o dotychczasowych działaniach w różnych, nie tylko rowerowych kwestiach.

Niekiedy próba stworzenia infrastruktury rowerowej wygląda tak, że koledzy dzwonią do kilku różnych wydziałów (bo sa od jednego do drugiego odsyłani), np. do jednego z nich nie mogą się dodzwonić przez jakiś czas, a gdy już się udało dodzwonić do konkretnej osoby, to mówi, że się tym nie zajmuje, taka jest sytuacja z ul. Poniatowskiego.

I tutaj przydałby się Funkcjonariusz Rowerowy przy Prezydencie Miasta, który by mógł służbowo zainteresować się tematem i przyprowadzić tych ludzi do porządku.
Kandyduję do Rady Miasta Lublin - wybory 21 października - KWW Miasto dla Ludzi - Lubelski Ruch Miejski |
Rowerowe polo w Lublinie https://www.youtube.com/watch?v=KAfy62mQdS0&w |
http://www.Strava.com/athletes/Qavtan
Odpowiedz
#9
qavtan napisał(a):Na jesieni będą wybory samorządowe, mamy okazję się wypowiedzieć co sądzimy o dotychczasowych działaniach w różnych, nie tylko rowerowych kwestiach.
Zamierzam się wypowiedzieć nie głosując na nikogo.

qavtan napisał(a):I tutaj przydałby się Funkcjonariusz Rowerowy przy Prezydencie Miasta, który by mógł służbowo zainteresować się tematem i przyprowadzić tych ludzi do porządku.
Nie rozśmieszaj mnie. Nawet jakby chciał to i tak niewiele (czytaj: nic) by mógł.
GrzegorzMazur.pl
Go hard or die hard!
Odpowiedz
#10
qavtan napisał(a):Na jesieni będą wybory samorządowe, mamy okazję się wypowiedzieć co sądzimy o dotychczasowych działaniach w różnych, nie tylko rowerowych kwestiach.

może warto w tych wyborach wystartować?
gdyby było w radzie miasta tak z pięciu prorowerowych radnych i gdyby odpowiednio głośno krzyczeli, mogłoby być całkiem nieźle.

KermitOZ napisał(a):
qavtan napisał(a):I tutaj przydałby się Funkcjonariusz Rowerowy przy Prezydencie Miasta, który by mógł służbowo zainteresować się tematem i przyprowadzić tych ludzi do porządku.
Nie rozśmieszaj mnie. Nawet jakby chciał to i tak niewiele (czytaj: nic) by mógł.

A tu podobnie - jak w radzie miasta. Gdyby taki "funkcjonariusz" odpowiednio mocno zwracał na siebie uwagę, miał siłę przebicia, byłaby szansa, że mógłby mieć sporo do powiedzenia (w sensie, że byłby słuchany)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości